Plany pałacu oraz zabudowania wokół

Parter na zamku 1901 r.

Pierwsze piętro 1901 r.

Fot. Ireneusz Kubicki 22 czerwca 2017

Fot. Ireneusz Kubicki 22 czerwca 2017

Poniżej obejście i zabudowania gospodarcze  pałacu rodziny Hegenscheidt

Zdjęcie wykonane 1931 r.

Fot. Ireneusz Kubicki 22 czerwca 2017

Kuźnia oraz pracownicy

Józef Tomiczek
- główny kowal

Józef Tomiczek
- główny kowal

Pozostałości po kuźni. Na zdjęciu  Ireneusz Kubicki oraz Kamil Grzywok 22 czerwca 2017

Opis zabudowań gospodarstwa Hegenscheidtów
na podstawie mapy z 1958r
(dotyczy zagospodarowania do 1945r)

 

  1. Budynek ze stajniami i oborami:

    • stajnie dla koni pociągowych (transport ciężkich ładunków, orka rolna),

    • stajnie dla koni transportowych (transport lżejszych ładunków),

    • cały osprzęt dla koni,

    • krowy do wycielenia,

    • cielęta w okresie karmienia w pierwszym okresie życia, później przewożone na folwark na pośrednim,

    • byki.

Nad oborami były pomieszczenia do przechowywania siana, które było dzielone w zależności z jakich łąk pochodziło i z którego pokosu. Trzeci pokos z reguły był przeznaczany na paszę dla zwierząt leśnych. Do czasu elektryfikacji (ok. 1913r), siano było umieszczane ręcznie, później za pomocą specjalnych dmuchaw.

  1. Domek mieszkalny, który zamieszkiwali m.in. pp.Kiełkowski, Janecko (platzmaister), Gabryś.

  2. Centralny skład obornika (gnoju), który pochodził ze stajni z pkt.1 oraz obory z pkt.5. Obornik z obory pkt.5 przewożono na platformie wiszącej na szynie. Szyna kolejki przebiegała środkiem obory. Wzdłuż ścian zewnętrznych transportowano pokarm dla krów z budynku wymienionego w pkt.8.  Obornik był wywożony na pola za pomocą 4 fur (jedne ładowane, drugie w trakcie transportu na pole).

  3. Zbiornik gnojowicy z centralnego składu obornika.

  4. Obora krów mlecznych na 80 sztuk

    • krowy dojone były 3 razy dziennie,

    • każda krowa miała własne imię, wypisane na specjalnej tablicy wiszącej nad nią,

    • dojenie krowy rozpoczynało się zawołaniem jej po imieniu przez dojarkę i uderzeniem ręką w zad krowy,

    • pod ścianami zewnętrznymi obory była kolejka do transportu pożywienia dla krów,

    • wielkość każdego pojedynczego udoju był przez dojarkę podawany nadzorcy, zapisującego ten fakt,

    • mleko od każdej krowy zlewano do baniek, które następnie przewożono do innego budynku (pkt. 16), gdzie podlegało filtrowaniu a następnie wydzieleniu  mleka o zawartości tłuszczu 1,4% oraz tłuszczu z przeznaczeniem na masło za pomocą wirówki tzw. „centryfugi” Następnie całość przewożono do chłodni w rejonie stawu, w którym rolę chłodzącą spełniał lód zebrany wcześniej ze stawu w okresie zimowym. Wczesnym ranem następnego dnia (a nawet jeszcze w nocy), nabiał w postaci ww. mleka jak i twarogów, jajek został furmanką przewożony na dworzec kolejowy w Orzeszu. Całość została załadowana na specjalny pociąg (zwany „mlecznym”), jadący z Bzia przez Baranowice, Warszowice, Pawłowice, Żory do Katowic, który zbierał nabiał z podobnych gospodarstw. Stąd firma Hartwig rozwoziła transportem konnym produkty do mleczarń i sklepów detalicznych. Puste bański w porze małego ruchu kolejowego odwożono z powrotem tym samym pociągiem mlecznym.

    • krowy mleczne w oborze przebywały od późnej jesieni do wczesnej wiosny. W okresie letnim przebywały wyłącznie na pastwiskach, gdzie były również dojone (w udojni letniej na pastwisku) a taka była m.in. w tzw. „małym dołku” na ul.Granicznej dziś Klasztorna).

  5. Stanowisko do naturalnego krycia jałówek i krów.

  6. Przed wejściem do obory wisiał dzwon, którym oznajmiano pracownikom pobudkę, koniec przerwy obiadowej. Obok był wyprowadzony kurek z bieżącą wodą na potrzeby pracowników dworu.

  7. Pomieszczenie do składowania paszy dla krów i koni (buraki, marchew-dla koni, itd.), gdzie jednocześnie przygotowywano ją poprzez krojenie, parzenie, posypywanie otrębami. Stąd rozwożono paszę specjalną „kolejką” na stanowiska krów. Po elektryfikacji majątku (ok.1913), prace typu krojenie, wykonywała maszyna.

  8. Spichrz na ziarno. Wszystko posortowane w zależności od rodzaju i przeznaczenia. Budynek wielopiętrowy. Potocznie nazywany: „sypanie”.

  9. Stodoła nazywana „piekło”, dziś nieistniejąca-rozebrana, zostały tylko dwa mury. W styczniu 1945 spalona w trakcie przechodzenia frontu. Tu składowano zboże po zbiorach, które młócono dopiero po sezonie prac rolnych, początkowo ręcznie, a po elektryfikacji majątku, prawdopodobnie ok.1913r za pomocą młocarni.

  10. Pomieszczenia warsztatowe dla kowali i kołodziejów.

  11. Budynek w którym przechowywano maszyny i narzędzia rolnicze (brony, siewniki, pługi, kosiarki, widły itd.). W pomieszczeniu na piętrze wyplatano koszyki.

  12. Garaż wybudowany dla potrzeb przechowywania sikawki strażackiej. Po przeniesieniu jej do Nowego budynku ochotniczej straży pożarnej za gminą, garażowano tu samochód osobowy marki Mercedes, Hegenscheidta. Po wojnie garażowano tu traktor Lanz Buldog.

  13. Dom mieszkalny ogrodników: Skowronka, Szyndzielorza

  14. Stajnia z:

    • z końmi pod siodło,

    • z końmi do powożenia

    • wozownia (powozów, bryczek, landauerów)

    • szyrownia (uprzęże i cały osprzęt)

    • na piętrze mieszkanie koniuszego (p.Szolik)

  15. Budynek administracji dworu (parterowy), w którym urzędował p.Waloszczyk oraz księgowa Jadwiga Frantzke. Jej ojciec do 1936r był nadleśniczym u Hegenscheidtów, po czym przeszedł na emeryturę. Od właściciela otrzymał dom i pole na ul. Orzeskiej. Po wojnie i śmierci Jadwigi Frantzke, przeszedł w posiadanie rodziny Krebs. Budynek administracji, poważnie uszkodzony w styczniu 1945r, został odbudowany i podwyższony. Następnie przeniesiono tu klasy szkoły rolniczej. Do 1945r chcąc zbierać w lesie należało uiścić w budynku administracyjnym opłatę w wysokości 1,- zł za wstęp do lasu oraz podać rejon zbierania, co było skrupulatnie zapisywane.

  16. Zamek. Siedziba rodziny Hegenscheidt do 1945r. Po wojnie szkoła rolnicza (klasa była w sali kominkowej na parterze) wraz z mieszkaniami dla nauczycieli a także urzędników (na piętrze).

  17. Niewielki domek, w którym mieszkał ogrodnik Wziętek, inspektor Piechota. W jednym z pomieszczeń mleko przywożone z obór, poddawano filtracji i wydzieleniu za pomocą  tzw. „centryfugi” mleka chudego i śmietany a w późniejszym czasie poddawano nawet mleko pasteryzacji.

 

 

 

Opis na podstawie relacji słownej Maksymiliana Chroboka w dniu 19.06.2017r.,
który powyższe dane znał z autopsji, często przebywając w młodości na terenie dworu.

Ireneusz Kubicki